Blog kategorie
Oszczędność – jeden z powodów dla których używamy pieluszek wielorazowych 0
Oszczędność – jeden z powodów dla których używamy pieluszek wielorazowych

Pieluchy wielorazowe koszt

Jako jeden z argumentów za używaniem pieluszek wielorazowych najczęściej podaje się korzyści finansowe wynikające z ich korzystania. Dla mnie oszczędzanie to bardzo szeroki temat i wymaga on wprowadzania. Jak to oszczędzania według mnie wygląda? Czym dla mnie jest?

Właśnie dlatego dzisiaj postanowiłem podzielić się z Wami moimi przemyśleniami na temat oszczędzania. Gdy byłem jeszcze kawalerem oszczędzanie kojarzyło mi się z ciągłymi ograniczeniami i nigdy nie udawało mi się odłożyć większej sumy pieniędzy. Zawsze znajdował się powód, żeby trochę uszczuplić ilość pieniędzy odkładanych, czy to tych zbieranych do skarbonki jeszcze w dzieciństwie, czy to odkładanych na konto podczas studiów z prac, które udało się wykonywać. Z chwilą gdy poznałem moją przyszłą żonę, problem nie minął, nawet było jeszcze trudniej, bo pojawił się kolejny powód dla którego częściej sięgałem po odłożone pieniądze.

W momencie gdy zacząłem pierwszą pracę na etacie pół roku przed ślubem wydatków ciągle przybywało. Po ślubie jednak trafiłem na blog Michała Szafrańskiego Jak Oszczędzać Pieniądze. I zaczęło mnie to wciągać.

Oszczędzanie pieniędzy wciąga

Oszczędzanie w pewnym sensie weszło mi w krew. Zaczęliśmy z żoną comiesięczne planowanie budżetu domowego korzystając z arkusza Excel, który udostępnia Michał na swoim blogu oraz szukaliśmy kolejnych sposobów na oszczędności w naszym domu. Temat oszczędzania jest bardzo szerokim tematem, o czym świadczy niedawno wydana książka przez Michała. Kilka tygodni temu skończyłem ją czytać i jest naprawdę petardą, jeśli chodzi o ilość wiedzy, która jest w niej zawarta.

Poniżej zamieszczam link afiliacyjny do tej książki, będzie mi bardzo miło gdyby ktoś z Was nabył tę książkę korzystając z tego linku:

https://converti.se/click/44b49493-2c406b1e-48b71ba1/

Ja bym podzielił oszczędzanie na kilka kroków:

  • wyjście z długów;
  • zwiększenie przychodów;
  • obniżenie wydatków stałych;
  • obniżenie wydatków nieprzewidzianych;
  • szeroko pojęte negocjacje.

Wyjście z długów jako podstawa oszczędzania

Na początek warto, żeby zanim przystąpi się do oszczędzania zrobić wszystko co jest możliwe, aby wyjść z długów. Na ten temat możecie więcej przeczytać w książce Michała. Ja tylko wspomnę, że u mnie dług powoduje jakieś takie zblokowanie w działaniu, cały czas myślałbym o tym, że mój dług gdzieś tam jest i trzeba będzie go spłacić. Wcześniej czy później. Oczywiście są sytuację, w których to pożyczka pieniędzy od znajomych czy rodziny jest ok, ale trzeba to zawsze bardzo mocno rozważyć i zastanowić się czy to jest opłacalne w danym momencie.

Najprostszy sposób oszczędzania

Zwiększenie przychodów to coś, co ostatnio się u mnie dzieje m. in. poprzez dywersyfikację. Ostatnio kiedy użyłem tego słowa w rozmowie z żoną, to zdziwiła się skąd ja znam takie słowa (edytując tego posta zdziwiła się po raz drugi :)).

Więc postanowiłem jej wytłumaczyć, że to rozbicie przychodów na różne źródła. I tak na przykład oprócz etatu naszym przychodem jest jeszcze przychód z najmu mieszkania, ale także 500+ co też jest jakimś rodzajem przychodu. I tak właśnie staramy się dywersyfikować nasze źródła utrzymania, żeby nie być zależnym tylko od jednego rodzaju przychodu. Ale zwiększenie przychodów to również rozmowa z szefem o podwyżce, oczywiście trzeba mieć do tego podstawy. Jeśli pójdziemy do szefa bez przygotowania to możemy się pożegnać z pozytywnym rozpatrzeniem naszej propozycji. Dywersyfikacją jest znalezienie sobie dodatkowego zajęcia w chwilach wolnych. Naprawdę jest tego bardzo dużo w dzisiejszych czasach na rynku i nie trudno o takie zajęcia.

Wydatki nieprzewidziane jeden z wrogów oszczędzania

Teraz trochę zamieszam w kolejności, bo zajmę się najpierw obniżeniem wydatków nieprzewidzianych. Tutaj za radą Michała i innych czytelników jego bloga postanowiłem, że za nieprzewidziane wcześniej wydatki będę płacił gotówką i będę miał w portfelu ok. 50 zł. To ograniczyło mój dostęp do pieniędzy, przez co ilość wydatków nieplanowanych zmalała. I tak właśnie każdego miesiąca wydaję coraz mniej pieniędzy na nieprzewidziane wcześniej zakupy. Wychodząc z założenia, że grosz do grosza, a będzie kokosza.

Wydatki stałe – często niedoceniane w planowaniu oszczędzania

No i na koniec zostawiłem sobie obniżenie wydatków stałych, tutaj wbrew pozorom jest bardzo dużo do ugrania. Bo jak sama nazwa wskazuje są to wydatki stałe, więc ponoszone z jakąś częstotliwością. Niektóre codziennie, inne co tydzień, jeszcze inne co miesiąc, a niektóre co rok. Ich cykliczność sprawia, że w momencie obniżenia tych kosztów o pewną kwotę w dłuższej perspektywie czasu jesteśmy w stanie zaoszczędzić bardzo wiele, np. obniżając koszt comiesięcznego czynszu o 10 zł w skali roku mamy już 120 zł w kieszeni. Oczywiście to tylko obniżenie o 10 zł, a przecież można wynegocjować dużo większą obniżkę.

Taki sam przypadek miałem w trakcie rozmów z bankiem, u którego mamy otwarte konto Wspólnoty Mieszkaniowej, której zostałem prezesem w ostatnim czasie. Kiedy przejąłem tę funkcję i zobaczyłem bardzo wysokie stawki za samo prowadzenie konta oraz za wykonywanie przelewów od razu postanowiłem, że coś z tym zrobię. Bo wydawało mi się niemożliwe, żeby prowadzenia konta w dzisiejszych czasach wiązało się z aż takimi kosztami stałymi. Umówiłem się więc na rozmowę z bankiem i okazało się, że oferta z której korzystała Wspólnota Mieszkaniowa jest sprzed x lat. Od razu zaoferowali nowe warunki i obniżyliśmy koszty prowadzenia konta o połowę. Co w przypadku miesięcznego cyklu pobierania opłat jest bardzo dużą oszczędnością w skali roku.

Warto przyjrzeć się swoim wydatkom stałym, a na pewno każdy/a z Was znajdzie takie pozycje w których można ograniczyć te wydatki.

No i na deser negocjacje

Negocjacje to też jest dziedzina, w której cały czas się rozwijam i również zauważam wiele oszczędności na tym polu. Wychodzę z założenia, że pierwsza podana przez kogoś cena jest tylko wstępną ofertą. Chyba, że widzę, iż cena za jakąś usługę jest tyle warta, wtedy jej nie negocjuję, ale jeśli na pierwszy rzut oka widać, że można coś jeszcze ugrać to z miłą chęcią przystępuję do negocjacji. Wielką radość sprawia mi moment w którym z drugą osobą dochodzimy do „punktu spotkania”. Uwielbiam pytanie w stylu: Czy to już ostateczna oferta z Pana/Pani strony? W 90% przypadków w odpowiedzi można usłyszeć dużo bardziej satysfakcjonującą propozycję cenową.

I taką właśnie rozmowę miałem niedawno z jednym z magazynów dla rodziców. Przedstawiono mi ofertę zamieszczenia reklamy naszego sklepu na okładce tego magazynu. Z maila, który otrzymałem wynikało, że propozycja przedstawiona przez magazyn jest już promocyjna. Tymczasem ja, nie zastanawiając się długo wybrałem numer telefonu ze stopki w mailu. Po chwili rozmowy okazało się, że do oferty bez większych problemów Pani może dorzucić umieszczenie banera reklamowego na swojej stronie. Ale to nie była ostatnia rzecz, którą udało się wynegocjować. Zakończyłem rozmowę, aby powrócić do niej następnego dnia. W międzyczasie skonsultowałem tę sprawę z osobą, która doradza mi w sprawach marketingu oraz ze wspólnikiem. Razem doszliśmy do wniosku, że warto byłoby gdyby ten baner był umieszczony na stronie trochę dłużej niż miesiąc. W kolejnej rozmowie z Panią od reklamy przedstawiłem moją propozycję przedłużenie tego okresu i uzyskałem zgodę. Więc do podstawowej oferty udało mi się wynegocjować jeszcze 3-miesięczne wyświetlanie baneru reklamowego w ich serwisie. Jestem z siebie naprawdę dumny 

Jak to się ma do pieluszek wielorazowych?

A teraz do sedna. Jak dla mnie temat oszczędności w przypadku pieluszek jest wręcz oczywisty. Poniżej zamieszczam zrzut ekranu z naszego kalkulatora, który jest dostępny tutaj: Najczęstsze obawy związane z używaniem pieluszek wielorazowych, pod pytaniem: Czy pieluszki wielorazowe są droższe od jednorazowych?

Na powyższym zrzucie widać wyliczenia dla średniej wartości pieluszki wielorazowej, zmienianej 8 razy na dzień (co przy kilkutygodniowych maluchach jest wartością bardzo zaniżoną). Wychodzi nam, że przez pierwsze 6 miesięcy życia koszty samych pieluszek jednorazowych sięgają prawie 650 zł.

Powyższy zrzut ekranu przedstawia już moment w którym dieta dziecka jest już rozszerzona, według niektórych poradników powinno to nastąpić w wieku ok. 6 miesięcy, przy czym 4 miesiące to nie jest ok. 6 miesięcy.Rozszerzanie diety to temat na kolejny artykuł, który być może pojawi się w niedalekiej przyszłości. Wracając do tematu kosztów to po 2 latach koszty sumują się na poziomie prawie 2 000 zł. 

Teraz porównajmy to z kosztami pieluszek wielorazowych:

Jak widać na powyższym zrzucie przy naprawdę bardzo zawyżonych ilościach, bo 45 wkładów i 12 otulaczy bez problemu wystarczy na pranie co 2 dni to koszt jest w granicach 1 200 zł. Więc różnica to prawie 800 zł na samych pieluszkach. I to przy pierwszym dziecku. Pamiętajmy również o tym, że bierzemy pod uwagę tylko 2 pierwsze lata życia naszej pociechy. A w czasach w których przyszło nam żyć często dzieci są odpieluchowywane dopiero w momencie pójścia do przedszkola.

Każdy z Was może wykonać obliczenia na podstawie swoich obserwacji, doświadczeń i porównać sobie te dane z naszymi obliczeniami. Do czego serdecznie zachęcamy.

Inne ekonomiczne aspekty pieluchowania Twojego Dziecka

No dobrze, ktoś może powiedzieć, że pieluszki trzeba prać i później rozwieszać, trzeba oprócz pieluszek kupić jeszcze kilka innych akcesoriów. Jasne, zgodzę się, ale przecież przy pieluszkach jednorazowych trzeba zakupić całą gamę kosmetyków, bo skóra dziecka się poci, nie oddycha i powoduje to odparzenia. Poza tym trzeba też czasu, żeby po te jednorazówki pojechać, kupić, zapakować do samochodu i potem przenieść do domu. Co również w pewnym sensie jest kosztem. Zanim przeszliśmy na pieluszki wielorazowe ileż razy zdarzyło się, że musiałem na szybko biec do sklepu po paczkę jednorazówek, bo się skończyła, a wcześniej nikt nie pomyślał, żeby sprawdzić stan.

Ja uwielbiam podawać ten argument (o ekonomicznym aspekcie pieluszek) w rozmowach z innymi rodzicami. Uważam, że jest to cenne, że nie trzeba wyrzucać do kosza kilkudziesięciu złotych tygodniowo. Korzystając z pieluszek wielorazowych rozmiar OS może nam posłużyć przez cały okres pieluchowania jednego dziecka. Zestaw pieluszek można wykorzystać przy kolejnym dziecku, lub odsprzedać odzyskując część pieniędzy. Co przy jednorazówkach nie wchodzi w ogóle w grę.

Podsumowując, oszczędzanie wcale nie musi być ani nudne, ani uciążliwe. W wielu przypadkach może nawet sprawiać radość, bo przecież te zaoszczędzone pieniądze można przeznaczyć albo na inwestowanie w przyszłość, albo część z nich można przeznaczyć na rozrywki. Nie wspominając już o negocjacjach, które uwielbiam. Również będąc po tej drugiej stronie, czyli sprzedającego.

Rozwinięciem tego wpisu jest nowszy wpis od Małgosi Liany dostępny tutaj.

Komentarze do wpisu (0)

Infolinia:

795 765 733

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl